Od pierwszego lipca 2016 roku zaczęła obowiązywać nowa ustawa o odnawialnych źródłach energii. Celem nowelizacji ma być głównie usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, „uporządkowanie sytuacji wytwórców energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii oraz zasad udzielania dla nich pomocy publicznej”. Jest ona jednak obiektem gorących dyskusji i sporów już od początku prac legislacyjnym nad projektem.

Zarzuca się, że ustawa nie sprzyja rozwojowi odnawialnych źródeł energii wśród mniejszych wytwórców energii z OZE. Wiele osób twierdzi, że wywoła ona wręcz efekt odwrotny i spowolni wzrost tego sektora. Jak jednak dowodzi Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO) w najnowszej opinii wydanej w czerwcu tego roku, pomimo niekorzystnych zmian dla prosumentów, ustawa pozostawia niewielkie ale interesujące pole do inwestowania przez przedsiębiorców, którzy produkują energię z mikroinstalacji na potrzeby własnej działalności gospodarczej (tzw. prosumentów biznesowych). Do tej grupy zaliczają się małe i średnie przedsiębiorstwa oraz gospodarstwa rolne korzystające z najdroższych taryf „C”. Ustawodawca w nowym systemie opustów pozostawia im możliwość odbierania takiej samej ilości energii jaką w postaci nadwyżek wprowadziły do sieci (w przypadku zwykłych prosumentów odebrać będzie można tylko 70-80% tej wartości), co daje prosumentom biznesowym możliwość inwestycji w rentowną instalację PV, która zwróci się po mniej niż 15 latach. Duży wpływ na jej opłacalność będzie miał poziom autokonsumpcji wytworzonej energii (im większy, tym wyższa jest stopa zwrotu na instalacji). Profil zużycia prądu jest więc dla firm chcących skorzystać z paneli słonecznych korzystny, ponieważ największe zapotrzebowanie na energię elektryczną przypada dla nich wciągu dnia (kiedy nasłonecznienie jest największe), a nie wieczorem czy rano jak w przypadku gospodarstw domowych.

W nowej ustawie o odnawialnych źródłach energii jest wiele kontrowersyjnych zapisów. Jak wynika jednak z publikacji IEO, pomimo negatywnych głosów dotyczących skutków tak skonstruowanej ustawy, istnieje szansa, że sektor MiŚP wykorzysta wskazaną niszę, co przyczyni się do wzrostu w sektorze mikroinstalacji OZE. Jeśli chodzi o prosumentów, to przynajmniej w perspektywie kolejnych kilku lat nie powinniśmy się martwić o wzrost inwestycji ze względu na dostępne dotacje.